Rowery stały się w Polsce bardzo popularnym narzędziem do przemieszczania się na krótszych, a także dłuższych dystansach. Otwierane są ciągle nowe ścieżki rowerowe, co znacznie przyczynia się do wzrostu tej popularności, m.in. poprzez wzrost bezpieczeństwa rowerzystów. Taki stan rzeczy sprzyja również rozwojowi turystyki rowerowej, która pozyskuje rokrocznie coraz więcej zwolenników. Najlepiej dostosowanym rowerem do tego rodzaju wojaży jest zaś rower trekkingowy.
Czym są rowery trekkingowe?
Ogólnie za rowery trekkingowe (dostępne tutaj) uznaje się sprzęt, który jest połączeniem roweru szosowego z rowerem górskim. Oznacza to, że na takim rowerze można stosunkowo wygodnie i płynnie poruszać się po ścieżce rowerowej o nawierzchni z kostki brukowej albo asfaltu, ale również po ubitych ziemnych duktach leśnych, czy pokonując niewielkie wzniesienia w terenie.
Sama definicja trekkingu oznacza poruszanie się w trudnym terenie i przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych, ale termin ten potocznie jest rozumiany jako wędrowanie, czyli podróż. Może to być marsz przez góry lub las w butach trekkingowych, a może być właśnie jazda na dwóch kółkach po terenie niekoniecznie idealnym do rowerowej jazdy, a przynajmniej miejscami. Dobrze dobrany pod wagę, wzrost oraz płeć rower trekkingowy sprosta wymaganiom, jakie stawia przed podróżnikami większość oficjalnie wyznaczonych tras rowerowych w Polsce.
Czy w Polsce warto posiadać rower trekkingowy?
Trekkingowe rowery są stosunkowo mocne i są wręcz szyte na miarę w odniesieniu do jazdy rowerem po zróżnicowanym terenie. Na tego typu rowerze można z łatwością przemieszczać się po mieście, także pełnym tramwajowych szyn, wybierać się po średnie ilości zakupów, dojeżdżać do pracy, szkoły oraz zażywać codziennych przejażdżek. Jednak głównym przyczynkiem do powstania tej klasy rowerów jest rozwój turystyki rowerowej i związanego z tym ciągłego wydłużania rowerowych tras.
Najdłuższa trasa rowerowa w Polsce Green Vel ma aż 2 tys. kilometrów, a 580 z tych kilometrów przebiega przez lasy. Z łatwością można więc wywnioskować, że jest to trasa urozmaicona, czyli miejscami biegnąca po asfalcie lub betonie, a miejscami po ziemi lub trawie. Przemierzanie całości trasy zapewne nie ma miejsca zbyt często, niemniej już kilkusetmetrowe odcinki mogą być dla rowerzysty bardzo wymagające.
Przede wszystkim w takie trasy jedzie się odpowiednio przygotowanym, a więc posiada ze sobą bagaż. Najczęstszym widokiem w grupkach rowerzystów długodystansowych, poruszających się rowerami trekkingowymi są plecaki oraz rowerowe sakwy, a czasami nawet dodatkowe torby turystyczne na bagażniku, czy pomniejsze na kierownicy.
Rower szosowy nie nadawałby się do udźwignięcia rowerzysty i jego bagażu, rower górski na dłuższych trasach jest z kolei męczący podczas jazdy, ale za to rower trekkingowy doskonale sobie radzi w takich warunkach. Mocny i stosunkowo lekki, łatwy do prowadzenia i wytrzymały na tyle, żeby można nim było wyruszać na dłuższe eskapady z niezbędnym w takich sytuacjach bagażem.
